Generalnie wszystko w porządku,napiszę tylko o minusach - bardzo głośno, imprezy do 2 w nocy, niby zakaz palenia a palą na balkonach,na plażach,przy barach nawet tych bezalkoholowych. Pod koniec pojawili się ruscy - jak zawsze głośni,chamscy,absolutny brak kultury. Ale jeden dzień dało się wytrzymać.
Nasz rezydent Jose na prawdę zrobił super robotę- pomógł w wyborze wycieczek, zawsze był dostępny.